Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

sobota, 27 października 2012

Brzuszkowo.

Moja zaległość :) tą piekną mamę fotografowałam latem, ech... zdjęcia nieco nieaktualne, ale postanowiłam je pokazać. Przypominają mi ciepłe dni, zapach traw i rumianków. Brzuszkowy Tymoteusz już się urodził i jest ślicznym małym kawalerem o pięknych dużych oczkach. Rodzicom gratuluję takiego Szczęścia.














































































piątek, 12 października 2012

Nikola.

Tym razem pokażę wam śliczną dziewczynkę o imieniu Nikola. Ta słodzinka jest przykładem dziecka, które niestety spać podczas sesji nie chciało i juz! Jej mama Ola była na tyle cierpliwa, ze na sesję przychodziła dwa dni z rzędu i... nic... Nikola spać nie chciała. Postanowiła, że wszystkim pokaże swoje piękne oczka, a co! W efekcie mamy zdjęcia nie na śpiocha, ale w pełnej krasie. Zobaczcie sami :)










Podczas tych dwóch dni, Nikola usnęła dosłownie na dwie chwilki. Dwie chwilki i dwa zdjęcia.




piątek, 5 października 2012

U nas dyniowo-bombowo.

Rozpoczęliśmy sezon dyniowy! Przy okazji zakupu tych piękności dowiedziałam się, że niektóre dynki można chrupać na surowo. Muszę spróbować, ale to już na zakończenie dyniowego pstrykania :) Moja półroczna Katia bardzo podobna do dyni więc na jednym ze zdjęć grzecznie ustawiła się w  rządku :)








Pulpecik z niej, ale jaki kochany :)
Chciała też posmakować dyni. Hmmmm ... ciekawe czy smakuje jak ta dynia ze słoiczka...







Mniam...











I oczywiście dwa moje gołąbeczki.





Czasami wydaje mi się, że Katia jest najbardziej tulonym dzieckiem przez swoją starszą siostrę. Miłość trwa :)
































A to już tzw. zmęczenie materiału :)