Skoro dziś są Walentynki, czas by zdradzić pewną tajemnicę. Pisałam już nie jeden raz, ze moja córcia ma narzeczonego Wiktorka... no tak ma, uwielbia go i tęskni, kiedy się długo nie widzą. Ta miłośc trwa już parę ładnych lat... ale w ubiegłe lato Wiktor uganiał sie za jakąś śliczną blondyneczką. I to podczas wakacyjnego wyjazdu!!! och... Mama Wiktorka długo trzymała to przede mną w tajemnicy, taaaak... jakby już maluchy były po słowie hahaha :)) śmieszna sytuacja wyszła.
Dziś niestety ja mam szokującą wiadomość dla Mamy Wiktorka... Dorota trzymaj się krzesła! nie dosć, ze mogę opowiedzieć to jeszcze to udokumentowałam. Faustas i Nadia, szaleństwo całusków i przytulaków. No cóż.... nie tylko mężczyźni mają prawo ;)
Słodkie golabeczki :-)
OdpowiedzUsuńI bardzo pasuje tu czerń z bielą .....
Pozdrawiam walentynkowo
Tak od razu jakoś nasunęła mi sie ta kolorystyka. Również pozdrawiam!!!
UsuńBardzo klimatyczne foto. Emanują uczuciami:)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
Usuń