Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

środa, 6 października 2010

Na paluszki i... udało się! Nadia zerwała wszystkie malinki, które były w zasięgu jej króciutkich jeszcze rączek. Babcine maliny w tym roku obrodziły, wyrosły aż do nieba.

1 komentarz:

  1. No to wystartowałyście dziewczyny;-), już was dodaję do ulubionych:-).

    OdpowiedzUsuń