... tak zza drugiej strony szyby wyglądają ostatnie październikowe dni. Mieliśmy Złotą Polską Jesień, ale chyba już nie wróci, chociaż... kto wie, może aura znowu nas zaskoczy? Dzisiaj byłyśmy z Nadusią zbierać kasztany, zapomnieliśmy o kasztanowych ludzikach, dlatego jutro będziemy nadrabiać zaległości. Skończyło się tym, że kasztany zbierałam ja, bo Nadia stwierdziła, że są brudne i palcem nie tknęła. No fakt, pokryte były nieco nadgniłymi liśćmi i trzeba było trochę "pokopać". Na prośbę "po prostu Nadii", jak o sobie mówi nasza córka, muszę zrobić z kasztanów zebrę, lwa, żyrafę i gąsiennicę... uff, jak ja to wymodzę?
Jakie pianinko dla dziecka wybrać?
1 tydzień temu
Nie no luzik zebra, lew zyrafa phii :) Dalas rade?
OdpowiedzUsuńOstatnia fota - rewelacja