Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

niedziela, 15 maja 2011

Puchate samoloty.

W jednej z bajek animowane mrówki unoszą się na nasionach mleczyków jak na spadochronach, lecą unoszone wiatrem. Hmmm... żeby móc tak polecieć... Nadia uwielbia dmuchawce, a w tym roku poznała niezwykłą przemianę , że z pięknych, żółtych mleczyków wyrastają puchate latawce. Naszą najfajniejszą łąkową zabawą jest ostatnio dmuchanie dmuchawców, zbieranie bukietów z dmuchawców, mizianie dmuchawcami, kichanie, prychanie, łapanie i zrywanie puszku dmuchawcowego. Szkoda tylko, że są takie nietrwałe, ani razu nie zdołałyśmy donieść bukietu do domu.








 W nieco innym nastroju.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz