Zima nie zima Nadia uwielbia biegać na golaska po domu. Czasami po główce chodzi jej tylko jedna myśl - zdjąć skarpetki, spodnie, koszulkę i ... uciec mamie oczywiście. Dziwny to musi być widok, kiedy w gonitwie macham wszystkimi częściami jej garderoby i próbuję upolować szalonego łobuza.
Jakie pianinko dla dziecka wybrać?
1 tydzień temu
Witam, znalazłam Cię u Malinek, z przyjemnością oglądam Twoje zdjęcia, śliczna dziewczynka.
OdpowiedzUsuńJa też mam córeczkę Nadię!
I myślę, że nie uwierzyłabyś jak mamy na nazwisko....
Pozdrawiam z Lublina!
Witaj, z przyjemnością przeczytałam wiadomość od Ciebie. Twoją córeczkę już "znam", także podglądam, a wszystko przez Magdę i Maliniaki :) Robisz piękne zdjęcia, a malutka też jest świetna. Ciekawe czy łobuzica, wszystkie Nadie, które znam mają wyjatkowe charakterki :) a nazwisko, zdradź tajemnicę...
OdpowiedzUsuńTakie samo!
OdpowiedzUsuńNo proszę, jak można się odnaleźć w blogowym świecie;-)), może wy jakaś rodzinka jesteście?
OdpowiedzUsuńA zdjęcia Nadii z piórkami rewelacja, czyżbyście jakieś studio wynajęli?:-))