Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

czwartek, 30 grudnia 2010

Upragniony dzień.

Nadia w końcu doczekała się Świętego Mikołaja. W Wigilię przyszedł do niej prawdziwy w czerwonym wdzianku, dzwonił dzwoneczkiem i miał wór wypchany prezentami. Małej mocno biło serduszko, ale tak chciała dostać prezenty, że mimo emocji i zawstydzenia (które coraz częściej ostatnio odczuwa) powiedziała wierszyk, porozmawiała, usiadła Mikołajowi na kolana, poskakała wokół niego i .... w końcu dostała to, na co tak dłuuuugo czekała.
Święty Mikołaju, dziękujemy, że o nas w tym roku nie zapomniałeś!!! Zapraszamy za rok!







4 komentarze:

  1. I jak tam Mikolaj sie spisal? byla Barbi z konikiem?Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka radość na pierwszym zdjęciu:-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochani Szczesliwego Nowego Roku! spelnienia marzen!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorotko, dziekujemy!!! Tobie także samych dobrych chwil w Nowym Roku, miłości i realizacji wszelkich zamierzeń. Tęsknimy za Tobą Kochana :)

    OdpowiedzUsuń