Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

wtorek, 4 stycznia 2011

Pabrade...

W tym roku święta spędziliśmy w domu, nie chcieliśmy jechać w taką ślizgawkę na Litwę. Święta były cudowne, prawie codziennie przyjmowaliśmy gości, w końcu był czas na spotkania i relaks, jednak muszę przyznać, że brakowało nam tego "czegoś"... łaźni, fajki, rosyjskej muzyki w barze, smażonego chleba z czosnkiem, suszonej ryby, Wilna, znajomych... no cóż... musimy czekać do lata. Tymczasem... taki mały wschodni akcent.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz