Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

poniedziałek, 9 stycznia 2012

W zimowy czas, jesienne barwy.

Choinka nam już uschła (jakoś szybko w tym roku), muszę ją rozebrać, ale mała nie chce. Chyba na siłę pragnie zachować świąteczny nastrój. A ja podczas ostatniego spaceru poczułam wiosnę. Wszędzie było mokro, przez chmury przebijało się delikatne słońce. I choć podczas drogi powrotnej ochłodziło się i zrobiło się szaro i buro to i tak czuję, że zima w tym roku, o ile będzie, potrwa krótko i już wkrótce przyjdzie wiosna. Już nie mogę się doczekać, dzisiaj kupiłam hiacynty i zaczynam pielęgnować domową wiosnę.




























6 komentarzy:

  1. Wow, zdjęcie z praniem mnie rozbroiło, jak klatka z filmu, super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokladnie, gdzie Ty to pranie wyczailas, moja Droga :)
    Minki - bezcenne!

    D

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, no co tu powiedzieć zdjęcia przecudowne, jaki obiektyw Ci tak pięknie rysuje? Wszystkie są super ale pierwsze i ostatnie wymiatają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Madziu - wielkie dzięki :)
    D. - pranie... ech, widzisz jaki Szczecin jest piękny!!!
    Kinga - mój ulubiony: Canon 70-200 mm, f. 2,8 (FF). Dziękuję, takie komentarze są bardzo mobilizujące :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwsze zdjęcie i te z kolorowym praniem to jak dla mnie the best.... Gdzie ty takie pranie znalazłaś teraz w zimnie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nenka - dziekuję :) sama się uśmiałam i otworzyłam szeroko oczy gdy to zobaczyłam. Czasami warto chodzić skrótami :) szczerze mówiąc to jest fajna miejscówka, na pewno ją jeszcze wykorzystam, tylko żeby pranie było...

    OdpowiedzUsuń