Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

piątek, 22 czerwca 2012

Na Dzień Taty :)

Jutro Dzień Taty. Ja już dzisiaj zamieszczam z tej okazji fotografie.
Wszystkim Ojcom życzę szerokich ramion, pełnych miłości i troski, czasu i cierpliwości dla  naszych małych okruszków i starszych badaczy świata. Oni Was bardzo potrzebują, bądźcie dla nich ostoją.

Przedstawiam Wam Rafała i Ewę - Rodziców Marcelka, którego już znacie z poprzednich moich ujęć.

Z Tatą:






Z Mamą:









poniedziałek, 18 czerwca 2012

Porzeczkowa Księżniczka :)

Nasz Kwiatuszek tak szybko rośnie, chciałoby się powiedzieć: STOP! nie rośnij Bączku, zostań maleńką :) niestety to nie działa... rośnie i jest coraz ciekawsza świata, rozgląda się, poznaje znajome twarze, uśmiecha się i gaworzy. Nadal dużo śpi, taka chyba jej natura :) Powoli szykujemy się do chrzcin, kosciół zamówiony, restauracja też. Czekamy na chrzestną :) to będzie dla nas wielkie wydarzenie, szczególnie dla mnie, bo w końcu nacieszę się nią choć przez parę dni.




sobota, 16 czerwca 2012

Moje ulubione.

Czerwiec uwielbiam właśnie za to, że kwitną maki, przepiękne. Działają na mnie kojąco i co roku szukam ich uparcie na polach i łąkach. W ubiegłym roku znaleźliśmy niesamowitą łąkę pełną maków, rosły tak gęsto jakby je ktoś celowo zasiał. W tym roku już tam nie rosną :( szkoda. Zjeździliśmy okolice Szczecina i nic nie znaleźliśmy W końcu dostaliśmy mapę od znajomych z wyróżnionymi punktami gdzie kwitną te piękności i.... są!!! trafiliśmy, no może nie tak obficie, ale też pięknie.
Tym razem zdjęcia autorstwa mojego męża :)












...i moje :)









piątek, 15 czerwca 2012

Moja Nadia to prawdziwa Kwiatowa Panienka. Codziennie dostaję po kilka maleńkich bukiecików polnych kwiatów. Na kuchennym parapecie mamy kieliszkowy ogród, w kieliszeczkach rosną u nas wszelkie łodyżkowe i bezłodyżkowe kwiatki, trawy, pączki. W końcu więdną i po kryjomu je wyrzucam, bo mała zapłakałaby się gdyby to zobaczyła. Kilkakrotnie wyciągała z kosza na śmieci uschnięte badyle, tak było jej żal. Zrywa wciąż nowe i wszystko dla... mamy. Kocham Cię mój  Kwiatuszku.







środa, 13 czerwca 2012

Natasza i jej piękne niebieskie oczka.

Ta mała istotka zauroczyła mnie swoim pogodnym nastrojem i pięknymi oczkami - niebieskie jak błekit nieba. Ach... Sesja była prezentem od chrzestnej Ali dla małej i jej rodziców. Moim zdaniem to najlepszy sposób zachowania chwili. Wszystkiego najlepszego z okazji Chrztu Świętego Aniołku, rośnij zdrowa :)