Za maleńkie rączki, filigranowe stópki, drobniutkie usteczka i całą niewinność kocham te nowonarodzone kruszynki. Wszystkie zabiegi składajace się na całą sesję: karmienie, wyciszanie, sen, układanie w koszyczkach to prawdziwa magia i dla mnie najwiekszy fotograficzny sukces. Chciałabym mieć wiecej okazji do fotografowania noworodków. Warto zachować na fotografiach chwile, które tak szybko mijają, te niepowtarzalne, tym bardziej, że dzieci tak szybko rosną...
Dzięki zaufaniu Rodziców, jakim mnie obdarzyli mogłam przeżyć śpiącą przygodę z Antonim Spokojnym - Księciem Snu. Było nastrojowo, a oto efekty.
Cute baby!
OdpowiedzUsuńwonderful photographs as always!
xoxo, Juliana | PJ’ Happies :) | PJ’ Ecoproject
Aniołek, i jak słodko wygląda w tych różnych czapach :-)
OdpowiedzUsuń