Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, jeszcze tylko przetrwać najgorętszy czas przygotowań, a potem... laba, odpoczynek i same przyjemności. My już czujemy magiczny klimat, tylko brakuje nam prawdziwej zimy. Za oknem zamiast biało jest szaro i zamiast śniegu - deszcz. No cóż, trudno, trzeba sobie jakoś radzić. W naszych czterech ścianach na życzenie małej Nadii spadł śnieg ! i to nie byle jaki, magiczny ! zaczarowany i mój elfik chciał udowodnić, ze jednak ulepi bałwana :)
Mój faworyt nr 3, pięknie :-)
OdpowiedzUsuńPrawdziwa Pani zima:) Zjawiskowe fotki....
OdpowiedzUsuńPięknie, zimowo, cudne grzybki i modelka:)
OdpowiedzUsuńNiesamowity pomysł,pięknie:)My żartujemy,żę Ala nie zobaczy swój pierwszy śnieg w tym roku:)będę wiedziała że są sposoby w razie czego:)!!!
OdpowiedzUsuńMK
Madziu - :) dzięki
OdpowiedzUsuńNenko, Kingo - dziękuję, radość na ten śnieg była nie mniejsza jak na prawdziwy :)
Mira - oj, sposoby są, są to takie małe oszustwo, ale liczy się dobra zabawa.