Oczywiście, że przyszedł. Z wielkim hałasem, worem, brzuchem, brodą i prezentami. Było wypatrywanie, wołanie przez okno, przysuwanie krzesła dla Mikołaja, który miał usiąść obok choinki i dźwiganie podarunku dla niego. W końcu przyszedł. prezentów miał caaały worek, wziął małą na kolana, wysłuchał wierszyka i piosenki. Potem rumieńce długo nie schodziły z małych policzków.
Jakie pianinko dla dziecka wybrać?
1 tydzień temu
I super !!!! ohh jak ja sobie przypomne nasze czasy i te zabawy choinkowe i mikolaje :D
OdpowiedzUsuńA Ty kochana wierszyka nie powiedzialas ;)?
buzka
D
śliczne kolorki na zdjęciu, a dziewczynka jak aniołek...
OdpowiedzUsuń