Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

niedziela, 25 grudnia 2011

Był !!!

Oczywiście, że przyszedł. Z wielkim hałasem, worem, brzuchem, brodą i prezentami.  Było wypatrywanie, wołanie przez okno, przysuwanie krzesła dla Mikołaja, który miał usiąść obok choinki i dźwiganie podarunku dla niego. W końcu przyszedł. prezentów miał caaały worek, wziął małą na kolana, wysłuchał wierszyka i piosenki. Potem rumieńce długo nie schodziły z małych policzków.


2 komentarze:

  1. I super !!!! ohh jak ja sobie przypomne nasze czasy i te zabawy choinkowe i mikolaje :D
    A Ty kochana wierszyka nie powiedzialas ;)?
    buzka

    D

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne kolorki na zdjęciu, a dziewczynka jak aniołek...

    OdpowiedzUsuń