Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

poniedziałek, 7 listopada 2011

Słodko . . .

Moje dziecko, uzależnione od słodkości, z dwiema załatanymi dziurami w zębach, mogło się w końcu najeść. Zrobiłyśmy wafelki z masą krówkową. Jak zwykle musiała być posypka. Dla mnie niemiłosiernie słodkie . . . dla małej - oczywiście w sam raz :)











4 komentarze:

  1. Wyglądają pysznie, ale moim dziewczynom na dzień dzisiejszy za skarby byś nie wcisnęła, jak zresztą wszystkiego co do jedzenia. Dobrze, że chociaż piją ;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ahh szkoda ze to uzaleznienie nie mija z wiekiem ;)
    Pieknie aaaaa jakie piekne michy w groszki!!!

    buziaczki

    D

    OdpowiedzUsuń
  3. Madziu, a ja już myślałam, że będzie im lepiej. Biedne panny M, jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że ONE nie jedzą :) przecież to dziewczyny o świetnym apatycie. Wstrętne choróbsko !!!

    D - ciiiii, mała o tym nie wie, ale ja ostatnio też podjadam Nutellę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Noo czemu mnie to nie dziwi hihihi

    OdpowiedzUsuń