Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

poniedziałek, 28 listopada 2011

Magia barw.

Wczoraj mój mąż przyniósł kadry, którym nie mogłam się oprzeć, te kolory ... uwielbiam takie zestawienia! ach ... Wyrwałam mu je i szybko poszły pod mój warsztat :) Zrobione zostały w starej szczecińskiej lokomotywowni, wnętrze niesamowite i tyle brudnych ścian, tak jak lubię. Wspólna praca wykonana :) Zobaczcie sami.








A to nasza najmłodsza modelka, która tematycznie pozowała na stacji Szczecin Główny jeszcze w czerwcu.






Koniec.

4 komentarze:

  1. O rany, miejscowka fantastyczna!!!!!!! Te sciany, te kolory!!!!!natchnienie na maxa.
    Ujecia super, ruda wymiata ;) A Mloda niezle sie zapowiada :)Nadia ma Frencza? ;)hihi buzka

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, fajne miejsce, już mam pomysły na kolejne fotki :) tak, Nadia ma Frencha :) mini Frenczyk.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie robisz zdjęcia. Jestem pełna podziwu dla pomysłów i warsztatu. Zwłaszcza dzieciom, co nie jest łatwe, bo te stwory ciągle się ruszają i są nieprzewidywalne. Pozdrowienia od Andrutowej.

    OdpowiedzUsuń
  4. G. dziękuję :) ale dzieci są słodkie i dlatego tak lubię im robić zdjęcia :) pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń