Zacałowałaby ją, zaściskała, zaprzytulała, za..., za..., za... tak ją lubi i kocha. Ja tylko bacznie obserwuję, bo lada chwila przyjdzie jej do głowy podnosić małą, a podejrzewam, że to mogłoby grozić upadkiem obu. Maleńka spogląda na dużą z uwagą, patrzy jej w oczy i wiecznie się dziwi. Robi takie wielkie oczka, chociaż jeszcze moim zdaniem ma niewielkie. Nasza miniaturka rośnie i robi się coraz pulchniejsza. Nadia za to chodzi dumna, ale nie lubi jak kolejna napotkana osoba mówi: "fajną masz siostrę, prawda?".
Extra fotka- pomysłowa, a Katia jaka zadowolona!;)) DorkaJ
OdpowiedzUsuń