Ten maluszek niesamowicie mnie zadziwił. Na początku wizyty u mnie nic nie zapowiadało, że będzie twardo spał i pozwoli sobie zrobić zdjęcia takie jakie chcę. Okazało się, że ramiona mamy, słodkie mleczko i kizi mizi po buźce czynią cuda. Zasnął. Zasnął i spał jak niedźwiadek podczas zimowego snu. Wtedy ja mogłam pstrykać do woli. Pokażę parę ujęć, a mamie Ewie dziękuję za nieocenioną pomoc podczas sesji.
Ahhh jaki cudny ksiaze.......Milka z kazdym zdjeciem jestem dumna jak paw z Ciebie :* hihihi
OdpowiedzUsuńD
To najmilszy komentarz jaki dostałam :)
Usuńno no no :*
UsuńD
Mały książę, istny cud.. 1 i 4 moje ulubione...
OdpowiedzUsuńSuper, trzecie podoba mi się najbardziej, no i to B&W :-)
OdpowiedzUsuń