Tego się nie da ukryć - po kilku latach zabawy z aparatem, dziś mogę już z całą pewnością stwierdzić, że fotografia to moja pasja, wypływająca z głębi serca. Dzięki niej jestem kolekcjonerką uśmiechów, smutków, trosk i świeżości życia. Prywatnie jestem mamą czteroletniej Nadii i malutkiej Katii. Zapraszam wszystkich do oglądania świata moimi oczami.

Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować, napisz:
mistychild79@gmail.com

środa, 12 października 2011

Śmieszka.

Odgrzebałam stare zdjęcia z cyklu "minki Nadusi". Zrobiłam je w grudniu 2010 r. Trochę zapomniane, ale dzisiaj mnie rozśmieszyły.
Mała nadal mnie rozbawia, jej odpowiedzi są przesłodkie i głęboko przemyślane. Ostatnio czytamy książkę z cyklu edukacyjnych pt. "Na wsi", kiedyś kupił ją Tata ze względu na obrazki, a teraz już czytamy treść. Czasami muszę opuszczać albo wymyślać, bo wiedza jest nieco brutalna. Piszą np., że świnie hoduje się dla mięsa, zwierzęta trzyma się w klatkach i nigdy nie widzą światła dziennego itp.  Ostatnio pytam :

-Nadiu, jak nazywa się mama świnka?
-PROSICA.
- A jak nazywają się cycuszki krówki?
- DOJE.
- Dlaczego owieczki to przeżuwacze?
- BO MUSZĄ DUŻO ŻUĆ TRAWY, ŻEBY MOGŁY DOBRZE MECZEĆ, O TAK MEEEE, MEEEE . . .



1 komentarz:

  1. Ale slodka :)
    No nieeee doje i prosica mnie rozwalily :) cwaniara :D

    buzka
    D

    OdpowiedzUsuń